Reklama

 

 



Kontrowersje po nagraniu z Baltic Drive Festival. Miasto reaguje, Bartyzel rzuca słuchawką


Sprawa występu podczas Baltic Drive Festival, podczas którego na scenie obok dorosłego wykonawcy pojawiło się dziecko, ma ciąg dalszy. Po publikacji nagrania i dyskusji, która rozpętała się wokół wydarzenia, głos zabrał kołobrzeski magistrat. Stanowisko jest jednoznaczne: taka sytuacja nie powinna się wydarzyć, a miasto zapowiada rozmowę z organizatorem festiwalu. Zupełnie inaczej zakończyła się nasza próba uzyskania stanowiska od Krzysztofa Bartyzela z MDT Production. Współorganizator festiwalu przerwał rozmowę z naszą dziennikarką i rzucił słuchawką.


O sprawie pisaliśmy tutaj

Podczas Baltic Drive Festival w Nadmorskim Parku Kultury na scenie wykonywany był utwór „Stan deweloperski”, zawierający liczne wulgaryzmy i aluzje seksualne. Razem z dorosłym wykonawcą na scenie pojawiła się dziewczynka w wieku około 11 lat. Nagranie trafiło do internetu i wywołało dyskusję o granicach udziału dzieci w wydarzeniach, podczas których prezentowany jest repertuar zdecydowanie przeznaczony dla dorosłych.

Sprawę nagłośnił Adam Weber, muzyk i współtwórca projektu PoMelody, który od dłuższego czasu zwraca uwagę na treści, z jakimi dzieci spotykają się podczas koncertów. PoMelody prowadzi również petycję dotyczącą wprowadzenia rekomendowanych kategorii wiekowych dla wydarzeń muzycznych.

Reklama

O stanowisko poprosiliśmy Urząd Miasta w Kołobrzegu, które finansowo dotuje wydarzenie. Miasto nie pozostawia wątpliwości, jak ocenia sytuację.

- Taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca. Jako Miasto staramy się wspierać tworzenie scen artystycznych z różnymi rodzajami muzyki, dla różnych odbiorców. Są festiwale muzyki rockowej, opery i operetki, jazzu czy hip hopu, a każdy z tych koncertów ma swoich słuchaczy i fanów - przekazał magistrat.

Magistrat zwraca jednocześnie uwagę na dotychczasową współpracę z MDT Production, firmą odpowiedzialną za organizację Baltic Drive Festival.

Reklama

- Renoma i doświadczenie firmy MDT Production na rynku muzycznym i przy organizacji wydarzeń jest ogromna. Doceniamy walory przygotowywanych wydarzeń i wieloletni wkład dla promocji Miasta. Dobór artystów dokonywany przez MDT Production zawsze gwarantował wysoki poziom artystyczny. Jednak ta sytuacja wymaga otwartej i szczerej rozmowy z organizatorem – bo taki przekaz nie powinien mieć miejsca w przyszłości - czytamy w odpowiedzi urzędu.

Przypomnijmy, że wydarzenie było przedstawiane jako propozycja skierowana między innymi do rodzin z dziećmi. Tym samym dyskusja nie dotyczy wyłącznie decyzji rodziców o tym, w jakich koncertach uczestniczą ich dzieci. Pojawia się również pytanie o odpowiedzialność organizatora za to, co dzieje się na scenie podczas wydarzenia, z którym związane jest miasto.

Reklama

O komentarz poprosiliśmy więc Krzysztofa Bartyzela, współwłaściciela MDT Production. Rozmowa z naszą dziennikarką była jednak dość nerwowa. Wynikało z niej, że nasz rozmówca nie czuje się w żaden sposób odpowiedzialny za sytuację, która obecnie wywołuje dyskusję wokół festiwalu. Podczas wymiany zdań K. Bartyzel po prostu przerwał połączenie i napisał smsa, że niczego nie komentuje, ani nie autoryzuje. Dlatego też nie przytoczymy dosłownie wypowiedzi współorganizatora wydarzenia, ale do tematu na pewno wrócimy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/09/2026 17:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości