Na trzy dni przed startem rundy wiosennej piłkarska Kotwica Kołobrzeg wciąż nie uzyskała licencji na grę w I lidze. W sobotę kołobrzeżanie mają zmierzyć się na własnym boisku ze Stalą Stalowa Wola, tymczasem nie jest pewne, czy mecz w ogóle się odbędzie.
Według nieoficjalnych informacji, które udało się nam uzyskać, kilku zawodników oraz trenerów odmówiło podpisania ugód finansowych z klubem, który nadal zalega im z wypłatami. Jeśli do porozumienia nie dojdzie, istnieje ryzyko, że licencja nie zostanie odwieszona. Alternatywnym scenariuszem jest przywrócenie licencji z zakazem transferowym, co oznaczałoby, że klub nie mógłby pozyskać nowych zawodników, a obecna kadra jest znacznie uszczuplona.
Najbardziej pesymistyczna opcja to brak licencji i walkower w sobotnim meczu. Zgodnie z przepisami PZPN (§ 19 ust. 2 Uchwały nr IX/140), jeśli drużyna nie rozegra trzech spotkań z własnej winy, zostanie automatycznie zdegradowana o dwie klasy rozgrywkowe, niezależnie od liczby zdobytych punktów. Czasu na rozwiązanie problemów jest coraz mniej. Jeśli klub nie spełni wymagań licencyjnych, Kotwica może stanąć przed poważnym kryzysem.
Przypomnijmy; w grudniu ubiegłego roku Polski Związek Piłki Nożnej zawiesił licencję na grę kołobrzeskiemu klubowi. Powodem są poważne problemy finansowe biało-niebieskich, a przede wszystkich brak uregulowania wypłat dla zawodników i trenerów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze