Reklama

 

 



Spacer dendrologiczny zamiast manifestacji? Czyli nasz komentarz do lokalnego wątku w Berlinie


W środę opublikowaliśmy informację dotyczącą incydentu w Berlinie pod kamieniem upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej. W wydarzeniu, relacjonowanym bardzo szczegółowo przez Telewizję Republika, oprócz Roberta Bąkiewicza inicjatora całej akcji i innych przedstawicieli Ruchu Obrony Granic bardzo wyraźnie widoczny był Robert F. leśnik i były nadleśniczy naszego regionu.


Przeanalizowaliśmy bardzo dokładnie nagrania opublikowane przez Telewizję Republika. Robert F. pojawia się na nich wielokrotnie i trudno go przeoczyć. Nie unika kamer, ale co najważniejsze, niemal przez cały czas występuje w charakterystycznej kamizelce z dużym napisem „Służba Leśna” oraz emblematem Lasów Państwowych na piersi. To właśnie ten strój zwrócił uwagę europosła Bartosza Arłukowicza, który publicznie zapytał, co na politycznej manifestacji robi leśnik ubrany w odzież kojarzoną jednoznacznie z państwową instytucją.

Trudno zresztą dziwić się takim pytaniom. Skoro ktoś pojawia się na publicznym wydarzeniu w stroju służbowym, naturalne stają się wątpliwości, czy występuje tam jako osoba prywatna, czy jednak w jakiejś formie reprezentuje instytucję, z którą jest związany. Już wiemy po naszym telefonie do Nadleśnictwa Świdwin czyli miejsca pracy pana Roberta, że w czasie, kiedy kamera Republiki filmowała go w służbowej kamizelce przebywał na urlopie. Nie zmienia to jednak faktu, że miał na sobie elementy odzieży służbowej, co jest obecnie powodem postępowania wyjaśniającego.

Reklama

Dlaczego jednak powstał ten artykuł? Ponieważ tego samego dnia, kiedy opublikowaliśmy tekst o naszym „lokalnym” wątku w Berlinie, otrzymaliśmy telefon od pełnomocniczki pana Roberta, a mianowicie pani Beaty F., która w sposób, nazwijmy to dość ofensywny wobec naszej dziennikarki, zażądała usunięcia nazwiska i wizerunku pana F. z naszego artykułu. Zdaniem pani Beaty bowiem, pan Robert nie jest osobą publiczną. Według pełnomocniczki bohatera naszego artykułu, nasz tekst „go znieważał”, choć przecież opisaliśmy jedynie sytuację, cytując także europosła Arłukowicza, w której pan Robert sam z własnej nieprzymuszonej woli pozwolił się nagrać i sfotografować. Po namyśle, zgodnie z wolą zainteresowanych, postanowiliśmy jednak usunąć nazwisko pana Roberta i w ten właśnie sposób, drodzy Czytelnicy, w tekście pojawił się Robert F.

Czy to było dobre posunięcie, trudno stwierdzić, ponieważ chwilę wcześniej sam Robert F. pod własnym (całym) nazwiskiem zamieścił pod naszym artykułem oświadczenie, w którym wyjaśnił, że 16 czerwca przebywał w Berlinie prywatnie wraz z grupą przyjaciół. Jak czytamy, uczestnicy wyjazdu „zwiedzali tereny parkowe oraz brali udział w spacerze dendrologicznym”. Jednocześnie były nadleśniczy podkreślił, że nie reprezentował Lasów Państwowych ani Służby Leśnej, a jego pobyt miał wyłącznie prywatny charakter. Przypomnijmy, w naszym tekście zawarliśmy informację, że pan F. Był na urlopie. Wątpliwości, które się w nim pojawiły dotyczą jedynie odzieży leśnika.

Reklama

Nie powstrzymamy się jednak od małego komentarza całej sytuacji. Smutno patrzeć, jak osoby tak chętnie występujące w mediach w obronie rzekomo ważnych dla siebie wartości równie szybko, w obliczu konsekwencji, próbują zdjąć z siebie odpowiedzialność, wykonując, nazwijmy to „skomplikowane manewry wyjaśniające”. To ośmiesza nie tylko ich autora, ale również pozostałych uczestników „spaceru dendrologicznego”. Prawda w przypadku pana F. jest taka, że w czasie wolnym mógł wybrać się gdzie tylko chciał, nawet na księżyc, jednak służbową kamizelkę powinien zostawić w domu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/06/2026 19:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości