Trzy punkty zostają w Kołobrzegu. W piątek w ramach 31. kolejki II-ligowych rozgrywek "Biało-niebiescy" pokonali na własnym boisku Stomil Olsztyn 2:0. Dzięki zwycięstwu kołobrzeżanie awansowali na drugie miejsce w tabeli i dalej liczą się w walce o awans na zaplecze ekstraklasy.
Dla obu drużyn spotkanie to miało wielkie znaczenie. Dla obu drużyn spotkanie miało wielkie znaczenie. Kotwica walczy o bezpośredni awans i potrzebowałą punktów, by dogonić ligową czołówkę. Z kolei Stomil walczył o utrzymanie i każdy punkt dla drużyny zWarmii i Mazur był na wagę złota. Na szczęście Kotwica stanęła na wysokości zadania i zrealizowała swój plan minimum.
W spotkanie przy ul. Śliwińkiego 10 lepiej weszli goście. Już w 3 minucie groźnie z dystansu uderzył Dawid Retlewski. Świetnie strzał wybronił Marek Kozioł. Chwilę później odpowiedziałą Kotwica, Filipe Oliveira wykonywał rzut wolny. Jego dośrodkowanie przeleciało przez całe pole karne. Nikt piłki nie dotknął, a ta trafiła w słupek. Było naprawdę blisko. Po kilku dobrych akcjach Stomilu inicjatywę mieli gospodarze. Kołobrzeżanie kilka dobrych akcji a swoich strzałów nie wykorzystali Łukasz Kosakiewicz, Patryk Pytlewski, Maciej Dampc i Michał Kozajda. Od 20 minuty gra się wyrównała. W 29 minucie świetną okazję miał Jonathan Junior ale jego strzał głową był zbyt lekki by zaskoczyć Miłosza Garstkiewicza. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego minimalnie pomylił się Michał Kozajda. Ostatecznie po pierwszej połowie był remis 0:0.
Druga połowa to w miarę wyrównana gra po obu stronach. Goście stworzyli groźną sytuację za sprawą Dawida Retlewskiego, który niespodziewania uderzył z 15 metrów a strzał z trudem obronił Marek Kozioł. W 76 minucie wreszcie Kotwica przełamała defensywę Stomilu. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Kosakiewicza na głowę Filipa Kozłowskiego. Piłka odbiła się po jego strzale jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Od 84 minucie Stomil grał w osłabieniu za drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną ukarany został kapitan gości Karol Żwir. Minutę później doszło do sporego zamieszania pomiędzy Cezarym Polakiem a Filipem Wójcikiem. Obaj dostali po żółtej kartce, a że Wójcik już miał na koncie jedną żółtą kartkę to wyleciał z boiska. Stomil grał w podwójnym osłabieniu. Zrobiło się nerwowo na boisku.
W doliczonym czasie gry Nowak ponownie miał okazję i nie trafił w bramkę. Chwilę później Cezary Polak faulował rywala i dostał drugą żółtą i za to wyleciał z boiska. W samej końcówce spotkania ponownie kotłowało w polu karnym Kotwicy. Goście mieli stały fragment gry. Na ostatnie wrzutki w pole karne Kotwicy wbiegał bramkarz Stomilu i to się zemściło. Kotwica przejęła piłkę. Jonathan Junior zagrał do Olafa Nowaka a ten trafił do pustej bramki.Ostatecznie Kotwica wygrała 2:0.
W następnej serii kołobrzeżanie zmierzą się na wyjeździe z KKS Kalisz.
Foto:Kotwicakolobrzeg.com
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze