Wystarczył jeden SMS, by 60-letnia mieszkanka powiatu kołobrzeskiego straciła blisko 3 tysiące złotych. Wszystko zaczęło się od krótkiej wiadomości, która wyglądała jak wysłana przez jej syna: „Hej mamo, telefon się zepsuł… Pisz na WhatsAppa: +48 [numer]”.
Kobieta, przekonana, że rozmawia z bliską osobą, kontynuowała rozmowę na komunikatorze. Oszust, podszywając się pod jej syna, poinformował, że z powodu awarii telefonu nie ma dostępu do bankowości elektronicznej. Poprosił o pilne wsparcie finansowe – na opłacenie rachunków oraz zakup nowego telefonu.
Zadziałały emocje i zaufanie. Kobieta przelała żądaną kwotę na wskazany numer konta. Dopiero później, próbując skontaktować się z prawdziwym synem, zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność. – To jeden z najczęściej wykorzystywanych w ostatnim czasie schematów – podkreślają funkcjonariusze. Przestępcy wykorzystują emocje, pośpiech i relacje rodzinne, by wyłudzić pieniądze.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze