W sobotnie popołudnie Kołobrzeg stał się areną niezwykle barwnego wydarzenia. Przez dzielnicę uzdrowiskową przedefilowało blisko sto osób w kostiumach przedstawiających zwierzęce postacie. Był to pierwsza w historii miasta marsz subkultury furry, nazywana przez uczestników fursuitwalk.
Widok kolorowych maskotek szybko przyciągnął uwagę mieszkańców i turystów. Mieszkańcy i turyści zatrzymywali się, fotografowali postacie, komentowali i uśmiechali się na widok niecodziennego korowodu. W wydarzeniu wzięli udział młodzi ludzie nie tylko z Kołobrzegu czy województwa zachodniopomorskiego, ale z całej Polski. Jak podkreślali, marsz był dla nich okazją do spotkania się i pokazania swojej pasji oraz barwnych, oryginalnych strojów.
A te, jak się dowiedzieliśmy, powstają w pracochłonnym procesie. Najpierw tworzony jest projekt, często odzwierciedlający autorską postać, a dopiero później realizowany jest cały kostium. Każdy jest niepowtarzalny, a najdroższe mogą kosztować nawet kilka tysięcy złotych.
Był to pierwszy taki marsz w Kołobrzegu. Podobne spotkania odbywają się w wielu miastach Polski i Europy, a ich celem jest przede wszystkim integracja środowiska. Dla mieszkańców i turystów barwny marsz okazał się atrakcją i trzeba przyznać, że w ten dość pochmurny dzień przyniósł sporą dawką koloru i radości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze