W ostatnim czasie dostajemy od Was mnóstwo pytań o zorzę polarną. Pytacie przede wszystkim o to dlaczego na naszych zdjęciach jest inna niż to co widzicie w rzeczywistości. Poprosiliśmy więc naszego fotoreportera, aby uchylił nieco rąbka tajemnicy i odpowiedział na pytania jak fotografować to niezwykłe zjawisko, aby uzyskać piękne, pełne barw zdjęcia.
Przede wszystkim należy podkreślić, że w Polsce zorza rzadko bywa widoczna gołym okiem, choć czasami, jak ostatnio, pojawia się na to szansa. Zjawisko w naszym kraju pojawia się zazwyczaj na horyzoncie, gdzie jest dosyć mało widoczne.
Światło emitowane w czasie trwania zorzy jest zbyt słabe, aby dostrzec je wyraźnie gołym okiem, zwłaszcza jeśli niebo nie jest całkowicie ciemne. Jeśli jednak możemy je zobaczyć, to najczęściej jako białą lub szarawą poświatę – nasze oczy w warunkach słabego oświetlenia nie są w stanie rozróżniać kolorów tak dobrze jak w świetle dziennym. Dopiero na zdjęciach wykonanych z dłuższym czasem naświetlania można dostrzec pełnię kolorów zorzy – od zieleni poprzez róż aż po czerwień.
Podsumowując więc zorza polarna w Polsce jest zjawiskiem rzadkim i subtelnym. Aby ją dostrzec i docenić, najlepiej szukać jej na północy kraju, w miejscach z minimalnym zanieczyszczeniem świetlnym. Ostatnio takie zjawisko można było sfotografować nawet smartfonem. Pomocny był tryb nocny, a niezbędny dłuższy czas naświetlania. Nasze zdjęcia powstają przy użyciu profesjonalnego sprzętu, a fotografia jest rejestrowana ponad minutę, co pozwala wydobyć wszystko to, co później oglądacie w naszych galeriach.
Kiedy natomiast pojawią się okazje do fotografowania zorzy? Tego nigdy do końca nie wiadomo. Należy obserwować odczyty w specjalistycznych aplikacjach, czytać komunikaty i być gotowym... lub po prostu czekać na galerie zdjęć na e-KG.pl.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze