Pijany kierowca, uciekając przed policyjną kontrolą, wjechał pod prąd na drogę ekspresową S6 i pędził w kierunku Kołobrzegu, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla innych kierowców. Po kilku kilometrach niebezpiecznego pościgu został zatrzymany przez policjantów z koszalińskiej drogówki.
Do zdarzenia doszło 1 czerwca około godziny 3 nad ranem w rejonie Mścic. Kierowca peugeota nie zatrzymał się do kontroli i rozpoczął ucieczkę. Chwilę później wjechał na drogę ekspresową S6, gdzie kontynuował jazdę pod prąd w kierunku Kołobrzegu.
Za kierownicą siedział 32-letni mężczyzna. Badanie wykazało, że miał 2,7 promila alkoholu w organizmie. Jak się okazało, nie posiadał również uprawnień do kierowania pojazdami. W samochodzie podróżowała także 52-letnia kobieta, która miała około 4 promile alkoholu. Oboje trafili do policyjnego aresztu, a samochód został odholowany na strzeżony parking. Kierowca odpowie przed sądem między innymi za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, niezatrzymanie się do kontroli oraz szereg wykroczeń drogowych związanych z wyjątkowo niebezpieczną jazdą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze