Kilkadziesiąt artefaktów, wydobytych podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych w 1995 roku w Charkowie przekazała na ręce dyrektora Muzeum Oręża Polskiego, Aleksandra Ostasza - Jolanta Turlińska-Kępys, będąca prezesem Szczecińskiego Stowarzyszenie Katyń wchodzącego w skład Federacji Rodzin Katyńskich Wśród tych wszystkich przedmiotów znajduje się m.in. sygnet, zegarek oraz ryngraf zamordowanego w Charkowie porucznika rezerwy Juliana Grunera.

Wstrząsającymi pamiątkami są łuski po nabojach, sznur służący do krępowania rąk jeńca przed strzałem w potylicę czy bagnet służący do spychania lub dobijania ofiar. Zostały również przekazane fotografie rodzinne Józefa Zyblewskiego, starszego posterunkowego Policji Państwowej. Wszystkie artefakty trafią w najbliższym czasie na wystawę stałą muzeum, poświęconą zbrodni katyńskiej. Ekspozycja ta znajduje się w części wystawy poświęconej martyrologii Narodu Polskiego i nosi tytuł „Zbrodnia nie ukarana. Katyń 1940”.
Stowarzyszenie, oprócz licznych materiałów, przekazało wtedy do muzeum również 20 sztuk dwustronnych banerów (wielkości 3,3 x 1,7 m) z tzw. listą katyńską. Banery z nazwiskami ponad 14 tysięcy polskich jeńców wojennych, którzy zostali zamordowani lub pochowani w Katyniu, Miednoje i Charkowie są prezentowane w sezonie letnim na terenie muzeum na dużych metalowych stelażach i prowadzą do ,,Sybirackiego Wagonu Pamięci”.
Jak informuję Muzeum w Kołobrzegu wszyscy powinniśmy pamiętać, że w Katyniu, Charkowie, Kalininie oraz innych miejscach w 1940 roku zostali zamordowani Polacy, którzy trafili do radzieckiej niewoli po zdradzieckim ataku przeprowadzonym przez ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku. Śmiało można stwierdzić, że zginął tam kwiat polskiej inteligencji.
Polscy jeńcy wojenni nie byli jedynymi ofiarami zbrodniczego reżimu. Rosjanie wymordowali również około 7300 Polaków, osadzonych w różnych więzieniach umiejscowionych na terenach włączonych do ZSRR. I tak na Ukrainie rozstrzelano 3 435 osób, które pochowano w Bykowni pod Kijowem. Na Białorusi było to ok. 3,8 tys. więźniów, których pochowano w Kuropatach pod Mińskiem.
Ofiary mordowano strzałem w tył głowy (tak zwany strzał katyński), przeważnie miały też związane ręce. Warto również pamiętać, że rodziny pomordowanych deportowano w głąb ZSRR, czyli wywożono na przysłowiową Syberię. Była to forma powolnej eksterminacji polskiej ludności cywilnej. W 2023 roku obchodzimy 80.rocznicę odkrycia dołów śmierci w Katyniu.
11 kwietnia 1943 r. Niemcy po raz pierwszy ogłosili w radiu informację o odnalezieniu masowych grobów w Katyniu. Obecnie data 13 kwietnia jest symboliczną rocznicą zbrodni. Propaganda niemiecka bardzo mocno nagłośniła tę sprawę. Strona radziecka konsekwentnie wszystkiemu zaprzeczała, winą za mord obarczając Niemców.
Dlatego tak ważne jest kultywowanie pamięci o tych tragicznych wydarzeniach, a celem Muzeum Oręża Polskiego jest upowszechnianie wśród społeczeństwa, a zwłaszcza młodzieży, historii związanej z bezprecedensowym mordem ponad 21 tysięcy obywateli Polski, dokonanym wiosną 1940 roku przez NKWD na rozkaz najwyższych władz ZSRR. Brak pełnego dostępu do dokumentów przechowywanych w Rosji powoduje, że do dzisiaj nie znamy ostatecznej liczby oraz personaliów wszystkich ofiar.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze