Uszkodzona infrastruktura, porzucony pojazd i ucieczka z miejsca zdarzenia – tak zakończyła się sobotnia noc dla 27-letniego turysty w Kołobrzegu. Mężczyzna nie spodziewał się, że już po dwóch dniach zostanie zatrzymany… w Krakowie. Teraz grozi mu do 8 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę. Dyżurny kołobrzeskiej policji otrzymał zgłoszenie o autobusie, który nagle zatrzymał się przy ul. Krzywoustego. Początkowo wyglądało to jak awaria, jednak szybko okazało się, że pojazd od ul. Kolejowej zdążył po drodze uszkodzić słupki, barierki, znak drogowy oraz własne drzwi.
Sprawca – jak ustalili funkcjonariusze – nie był kierowcą autobusu. Wsiadł do zaparkowanego autokaru, znalazł pozostawione wewnątrz kluczyki i… postanowił ruszyć w trasę. Po zatrzymaniu pojazdu porzucił go i zniknął z miejsca zdarzenia przed przyjazdem patrolu.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania – zabezpieczyli monitoring, ustalili wizerunek i tożsamość sprawcy. Po niespełna 48 godzinach 27-latek został zatrzymany przez krakowską policję.
Mężczyzna usłyszał zarzut zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia, co kwalifikowane jest jako przestępstwo z art. 289 § 2 kodeksu karnego. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze