Najczęściej ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa wypływają w morze aby bezpiecznie dostarczyć na ląd osoby mające kłopoty w wodzie. Często dostarczają z jednostek pływających na brzeg osoby chore. Zdecydowana większość misji ma szczęśliwy finał.

Niestety bywają również interwencje takie jak we wtorkowy wieczór. Około godziny 18.00 statek ratowniczy "Szkwał" wypłynął na zachód od kołobrzeskiego portu. Na wysokości Niechorza, holenderska jednostka "Heimdal R” podjęła z wody ludzkie ciało." Szkwałem" wraz z ratownikami popłynęli policjanci. Zwłoki zostały przekazane na jednostkę ratunkową i na jej pokładzie odtransportowany do kołobrzeskiego portu. Tam dokonano ich oględzin.
Choć z początku nic na to nie wskazywało, okazuje się, że prawdopodobnie są to zwłoki około 60-letniego żeglarza, który tydzień temu wypadł za burtę. Przypomnijmy do tragedii doszło w trakcie podchodzenia żaglówki do kołobrzeskiego portu. Mężczyzna prawdopodobnie uderzony elementem omasztowania wypadł za burtę. Na pokładzie została jego córka, która usiłowała go ratować. Niestety, mężczyzna prawdopodobnie stracił przytomność i poszedł pod wodę. Pomimo wielogodzinnej akcji nie udało się wtedy go odnaleźć.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze