Reklama

 

 



„Jest policja, strażnicy niepotrzebni”. Radni zlikwidowali Straż Gminną w Dygowie

15/03/2017 14:45

Zamiast Straży Gminnej dwie piękne świetlice czyli spore oszczędności – tak wniosek o rozwiązanie placówki uzasadniał Artur Wasiewski, jeden z jego inicjatorów. - To 10 lat dobrej pracy – bronił strażników Piotr Krysztofiak. Po krótkiej dyskusji radni postanowili – Straż Gminna przestaje istnieć. Już wiadomo, że nie wszystkie jej zadania przejmie policja.

 


Nie pomógł list od komendanta Straży Miejskiej Tomasza Białookiego, ani zdanie komendanta wojewódzkiego policji, który w specjalnym oświadczeniu podkreślił, że policja nie jest w stanie przejąć wszystkich zadań Straży Gminnej a jej „funkcjonowanie jest zasadne”. Radni większością głosów uchwali likwidację placówki w gminie Dygowo. U podstaw takiego wniosku leżało przywrócenie w gminie posterunku policji w którym od grudnia pracuje 5 policjantów, a także likwidacja fotoradaru, którego obsługą zajmowali się strażnicy.

Uchwałę uzasadniał podczas sesji przewodniczący Rady Gminy Artur Wasiewski dla którego rozwiązanie SG było jednym z postulatów kampanii wyborczej (podczas której przegrał z Grzegorzem Starczykiem). - Takie posunięcie nie wpłynie zasadniczo negatywnie na na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców, bo przecież mamy policję – tłumaczył Wasiewski. Podkreślał również, że oszczędności wynikające z rozwiązania Straży pozwolą na inne gminne inwestycje. - Straż kosztuje nas 258 tysięcy złotych rocznie to prawie tyle co kluby sportowe i Ochotnicza Straż Pożarna w której znajduje się kilkudziesięciu druhów razem wzięte(…). Za taką kwotę za trzy lata będzie można zbudować dwie piękne świetlice w tych sołectwach w których takich inwestycji brakuje – wyjaśniał przewodniczący.

Strażników bronił Piotr Krysztofiak, wiceprzewodniczący Rady Gminy, który przypomniał zadania realizowane przez placówkę i podkreślał fakt, że straż wywiązywała się z nich rzetelnie. - To 10 lat dobrej pracy – mówił radny – Strażnicy realizowali program adopcji zwierząt, podejmowali interwencje w sprawie dzikich i gospodarczych zwierząt, ustalali sprawców wykroczeń – wyliczał, zanim, w sposób niespotykany i obcesowy, jego wywód został przerwany przez Artura Wasiewskiego. - Odbieram panu głos, o tym rozmawialiśmy na komisji – mówił przewodniczący.
Faktem jest jednak, co podkreślał w liście komendant policji, że część zadań o których mówił radny Krysztofiak na pewno nie zostaną przejęte przez dygowskich policjantów m.in. te związane z działalnością strażników na rzecz dzikich i porzuconych zwierząt.

Reklama

 

 

 

Ostatecznie większość radnych opowiedziała się za zlikwidowaniem placówki. Na końcu sesji odczytano do wiadomości publicznej list Tomasza Białookiego, komendanta SG, w której m.in. dziękuje on mieszkańcom gminy za dotychczasową pracę.

 

 

 

 


{module cosmo2017}

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości