Zdaniem większości radnych „arogancki” i „konfliktowy”, zdaniem samego siebie „wyrazisty” i „stanowczy” - ta różnica poglądów dotyczyła jednej i tej samej osoby – przewodniczącego Rady Gminy Dygowo Artura Wasiewskiego. Część radnych złożyła wniosek o jego odwołanie.
Pod takim wnioskiem podpisało się dokładnie 8 z 15 radnych tworzących Radę Gminy Dygowo. W uzasadnieniu, które przeczytał podczas sesji wiceprzewodniczący Piotr Krysztofiak, część samorządowców zarzuciła Wasiewskiemu „stronniczość”, „dzielenie radnych na lepszych i gorszych”, „prowadzenie do jeszcze większych podziałów i spowodowanie, że atmosfera w Radzie Gminy Dygowo w niczym nie przypomina demokratycznego samorządu”. Większość radnych uznała, że Artur Wasiewski jest „człowiekiem konfliktu i wielokrotnie wykazywał się arogancją i pogardą dla tych, którzy w jakiejkolwiek sprawie mieli inne zdanie”.
Taki wniosek wzbudził ogromne emocje u pozostałych radnych. Część z ich wyraziła swoje zaskoczenie tym, że nie miała pojęcia o przygotowywanej uchwale. - To nie do przyjęcia, abyśmy nic nie wiedzieli o takim posunięciu. Wszyscy radni powinni być o tym poinformowani wcześniej a nie na sesji – mówiła wiceprzewodnicząca Lucyna Pokusa. Radny Zbigniew Kozak nawoływał do „przemyślenia” i „zastanowienia się”nad złożonym postulatem. - To nie jest tak na łapu-capu – tłumaczył obrazowo – Ja uważam taki wniosek za pochopny i subiektywny. To gra na emocjach. Ja nie odbieram tak przewodniczącego i nie widzę konkretnych i merytorycznych przesłanek tutaj. Trzeba to przemyśleć i przełożyć na następną sesję.
Pośród broniących Wasiewskiego radnych głos zabrał również Grzegorz Starczyk, wójt Dygowa. On także wyraził zaskoczenie złożonym o odwołanie przewodniczącego wnioskiem. - Ja ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że współpraca między mną a przewodniczącym układa się poprawnie – mówił podczas sesji.
Do inicjatywy części samorządowców odniósł się również sam zainteresowany. - Jestem osobą stanowczą, konsekwentną i wyrazistą a taki powinien być przewodniczący – mówił Artur Wasiewski – Ja pracuję dla całego społeczeństwa (…) Arogancja i pogarda? Niech pan zajrzy do słownika wyrazów obcych to będzie pan wiedział co to znaczy – tłumaczył przewodniczący zwracając się do Piotra Krysztofiaka, którego uznał za inicjatora złożonego postulatu. Dodał również, że „nie jest zupą pomidorową, aby każdy go lubił”.
Ostatecznie, po dość burzliwej dyskusji, wniosek nie został przedłożony pod głosowanie. Większość radnych uznała, że trafi on do porządku obrad kolejnej sesji. Jeden z radnych, który się pod nim podpisał, Krzysztof Kaczor, stwierdził, że „po wysłuchaniu innych radnych, z szacunku dla tych, którzy mają odmienne zdanie” będzie głosował za przełożeniem wniosku. - Będziemy mieli czas na przemyślenia – mówił radny podczas sesji.
Przypomnijmy: Artur Wasiewski jest przewodniczącym Rady Gminy Dygowo od początku kadencji. Po rezygnacji ze stanowiska wójta Marka Zawadzkiego wziął udział w wyborach w których przegrał z Grzegorzem Starczykiem. (iws)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze