Na najbliższej Sesji Rady Gminy radni będą głosowali nad przyjęciem nowej Strategii Rozwoju Gminy Kołobrzeg na lata 2016-2026. Dokument powstawał przez kilka ostatnich miesięcy z udziałem różnych środowisk społecznych, przedsiębiorców, przedstawicieli branż oraz urzędników.
Jego autorem jest firma Kompass Consulting. Obszerną prezentację opracowania przedstawi radnym zastępca wójta Maciej Bejnarowicz. Dziś mówi o procesie jego powstawania, spostrzeżeniach, wnioskach i zadaniach.
Dlaczego Gmina Kołobrzeg zdecydowała się na budowę Strategii Rozwoju Gminy i czym ona tak naprawdę jest?
Maciej Bejnarowicz: Każda organizacja, firma czy instytucja powinna mieć ściśle zdefiniowane cele i kierunki działania, aby te cele można było osiągnąć. Jak w życiu najpierw musi powstać coś w głowie, później na papierze, a na końcu rzeczywistości. Chodzi o uporządkowanie działań. Dlatego tak ważnym jest, aby w procesie budowy strategii rozwoju naszej gminy uczestniczyło możliwie jak najwięcej osób, świadomych potrzeby jej budowy na etapie tworzenia, akceptacji, a także realizacji. Łatwiej taki plan wprowadzić w życie. Począwszy od radnych, którzy uchwalać będą tą strategie, poprzez mieszkańców, którzy powinni tą strategie znać i tu będzie nasze kolejne zadanie aby w sposób możliwie najbardziej przystępny ten plan im przedstawić bo nie wszyscy mieli okazje, możliwość, chęć uczestniczyć w budowie strategii. Warto też wspomnieć o urzędnikach, którzy też lepiej pracują z założenia jeśli wiedzą dokąd ich ta praca ma w konsekwencji doprowadzić i taką rolę też spełnia strategia rozwoju.
Gmina Kołobrzeg zdecydowała się na budowę nowego planu rozwoju ponieważ stara strategia jeżeli w ogóle można o takiej mówić była datowana na rok dwutysięczny. Tak naprawdę straciła ona na swojej aktualności. Trzeba było postawić sobie po prostu pytania. Dokąd zmierzasz gmino? Jakie są twoje cele strategiczne?
Musimy czerpać z kapitału społecznego, z tych, którzy tutaj mieszkają i którzy chcieli się zaangażować w proces budowy tej strategii. Strategia jeżeli mogę to tak przewrotnie powiedzieć jest trochę taką konstytucją gminy czyli czymś takim, co wylewa fundament pod budowę naszego wspólnego domu tak aby mieszkańcy i turyści dobrze się czuli u nas w naszej gminie. Jeszcze jedno muszę dodać, mianowicie żeby aplikować o środki Unii Europejskiej musimy mieć strategie, która uwzględnia nasze potrzeby i jednocześnie wskazuje na priorytetowe inwestycje, które gmina w związku z tą strategią pragnie zrealizować. To jest jeden z warunków uzyskania dofinansowania.
Oczywiście to są zasadnicze sprawy dotyczące powodu dla których zdecydowaliśmy się na budowę strategii rozwoju.
Co zaobserwował pan w procesie budowania strategii?
MB: Udało nam się i to jest bardzo pozytywne, zachęcić przedsiębiorców m.in. z branży turystycznej do aktywnego udziału w budowie tej strategii. Szczególnie biorąc pod uwagę charakter naszej gminy było to bardzo ważne. Przedsiębiorcy dość mocno artykułowali potrzeby i kierunki w jakich powinna zmierzać gmina. Zwracali uwagę na pewnego rodzaju niedostatki i właśnie wszelkie negatywne elementy, które tej gminie rozwijać się przeszkadzają, a więc ich udział tutaj był bardzo pozytywny. Szczerze mówiąc jest to wstęp w miarę możliwości do regularnych spotkań z przedsiębiorcami z naszej gminy. O tej strategii w dalszym ciągu będziemy tak naprawdę rozmawiać bo dynamika zmian w otoczeniu jest na tyle duża, że powinna być w sposób ciągły monitorowana Jej aktualizacji można dokonać tylko przy współpracy z mieszkańcami no i oczywiście przedsiębiorcami, którzy pełnią tutaj bardzo istotną rolę w procesie rozwoju gminy. Mam jeszcze jedno negatywne spostrzeżenie. Chodzi tu o sformułowanie zaproszenia skierowanego do naszych mieszkańców. Pisząc o strategii wielu z nich mogło sie trochę wystraszyć. ,,Rozmowa o potrzebach gminy" czy ,,O planach gminy jakie mieszkańcy chcieliby widzieć" to hasło, które bardziej by do nich trafiły i aktywność mieszkańców byłaby większa. Na przyszłość już wiemy, że ta komunikacja musi wyglądać troszkę lepiej i nie możemy straszyć słowami, które są różnie rozumiane, które odpychają bardziej w zasadzie niż przyciągają na spotkanie.
Jakie są nadzieje Gminy Kołobrzeg związane z tym dokumentem?
MB: Myślę, że nadzieje są bardzo duże dlatego, że dokument ten jak powiedziałem wcześniej wyznacza w sposób dość jasny i precyzyjny kierunki rozwoju naszej gminy. Wskazuje cele do osiągnięcia i pozwala organizacji w tym przypadku urzędnikom gminy, wójtowi, radnym na działanie bardziej skoordynowane. Czyli nastawione na konsekwentny przekaz środków na realizacje strategicznych działań, inwestycji. Na to bardzo liczymy bo tylko wtedy ten dokument ma sens. Skończyły się czasy budowania strategii, taka jest moja ocena dla samego tzw. papieru. To niestety czasem pokutuje w niektórych urzędach. Dokument tworzy się pod środki z Unii Europejskiej jako jego jedyny cel. Wydaje się pieniądze i tak naprawdę ma się tylko takie poczucie, że mamy jakiś kwit na to by starać się o dofinansowanie.
Nie byłoby w tym nic negatywnego gdyby nie to, że istotą budowy strategii jest właśnie nadanie kierunku działania, a dofinansowania są tylko jednym z jego elementów aczkolwiek ważnym. Oczywiście my tej strategii będziemy się troszkę uczyć w działaniu. Wszystkie osoby, które będą zaangażowane w jej realizacje, muszą ją rozumieć. Podkreślę, że pod tymi celami kryją się realne już inwestycje, które mają poprawić jakość życia mieszkańców i przybywających do naszej gminy turystów.
Mieszkańcy Gminy Kołobrzeg zapewne zadadzą pytanie jak to wszystko wpłynie na ich otoczenie. Jakie korzyści przyniesie plan rozwoju na przestrzeni powiedzmy tych 6 lat?
MB: Nie można myśleć o budżecie w wymiarze jednorocznym bo to jest krótkowzroczne i zawsze powoduje chaos, przepychanki, nie zrozumienie i po to jest strategia aby tego uniknąć. Rozwój na przestrzeni lat będzie wyraźny. Jeśli już się nie pojawił w działaniach, które już podjęliśmy. Korzyści będą widoczne poprzez wskazanie konkretnych ukończonych inwestycji, które w bezpośrednim otoczeniu zmienią postrzeganie gminy. Chodzi tutaj o inwestycje infrastrukturalne w tym przypadku drogi, które też w strategii zaznaczyliśmy mające znaczenie dla rozwoju całego obszaru. Trzeba robić wszystko w określonej kolejności, to też jest bardzo ważne bo jeśli mamy takie drogi na terenie naszej gminy jak droga powiatowa w Dźwirzynie, no to mówiąc szczerze wypadałoby tą drogę doprowadzić wreszcie do stanu używalności szczególnie, że bardzo dużo tutaj jest i słusznie głosów negatywnych od mieszkańców i turystów. Trzeba pamiętać, że to jest droga powiatowa w związku z tym tutaj nasze działania bez bardzo dobrej współpracy i zrozumienia powiatu nie są możliwe. Przyznam szczerze, że ta współpraca układa się bardzo dobrze i liczymy, że tak właśnie będzie przebiegać, co oznacza, że uda się wspólnie przeprowadzić wiele inwestycji przy współudziale finansowym i organizacyjnym.
Jak to wpłynie na otoczenie? Najważniejsze jest z punktu widzenia mieszkańca żeby te strategiczne inwestycje nie były jedynymi. Mieszkańcy naszej gminy oczekują też rzeczy prostych, banalnych, małych inwestycji porządkujących ich najbliższe otoczenie np. doprowadzenie oświetlenia. Inwestycje wpływające na bezpieczeństwo jak chodniki, zjazdy. Strategia jakkolwiek jest zorientowana na cele strategiczne to także uwzględnia wszystkie te bieżące potrzeby. Zawsze jest dyskusja wśród radnych, które z tych potrzeb jako pierwsze zrealizować bo nie uda się wszystkiego zrobić od razu. Niemniej jednak taka jest filozofia aktualnie zarządzających by nie zapomnieć o drobnych problemach ludzi i starać się poza tymi strategicznymi inwestycjami wzmacniać takie poczucie, że są mieszkańcami tej gminy i że gmina o nich nie zapomina. Czy to jest mieszkaniec np. Bogucina, Bogusławca, Błotnicy czy Obrotów. Tam żyją ludzie i tam trzeba tworzyć warunki do lepszego życia, organizacji, samopoczucia. I tego strategia nie może wykluczać wręcz musi po prostu uwzględniać.
Równomierne rozłożenie inwestycji to istota tej strategii do roku 2026. Ta perspektywa tych 10 lat ma doprowadzić właśnie do tego by gmina stała się w miarę jednorodnym organizmem czerpiącym ze wzajemnej współpracy. Mam na myśli tutaj inwestycje przebiegające na południu gminy. Połączenie właśnie południa z północą w wielu wymiarach, nie tylko komunikacyjnym, ale i turystycznym. Musimy wykorzystać potencjał ludzi mieszkających w tamtej części naszej gminy. Gmina ma wręcz obowiązek stworzyć warunki do rozwoju tych ludzi tam gdzie oni żyją, mieszkają, a zrobimy to przez przybliżenie m.in. funkcji turystycznych do tych obszarów i strategia właśnie do tego zmierza.
Każda miejscowość ma coś do zaoferowania, coś związane z historią, rękodzielnictwem, z charakterystyczną imprezą dla tego miejsca. Mamy aktywne miejscowości, ludzie mają wiele ciekawych pomysłów, można powiedzieć, że przerosło to nasze oczekiwania. Sytuacja jest dość komfortowa, mamy szanse na wspieranie tego, co ludzie robią, a nie jakby organizowanie im życia. Władza nie powinna tego robić, co najwyżej powinna stwarzać ku temu dobre warunki. Budowę strategii zdecydowanie oparliśmy na mieszkańcach i te uwagi, które oni wnieśli, co do oczekiwań są uwzględnione w ogromnej mierze. Uchwalenie tej strategii na najbliższej sesji w zasadzie polegać będzie na tym, że będzie ona przeznaczona do realizacji. Radni dokonując tego powierzą wójtowi, ale i też sobie kierunki jakby wykonawcze do realizacji inwestycji i tych wszystkich spraw o których strategia mówi. W efekcie stopniowo za naszym oknem nastąpią zmiany. Powoli niestety, bo to jest proces, nie da się wszystkiego od razu zrobić, to wszystko kosztuje w związku z tym musimy w sposób odpowiedzialny, nie zadłużając budżetu gminy realizować te inwestycje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze