Morderczy wysiłek 54-letniego Duńczyka Henrego Stokholma zakończył się sukcesem. Pływak dopłynął do wyspy Bornholm w półtorej doby, zostając tym samym drugim człowiekiem na świecie, któremu udało się pokonać wpław tę 94- kilometrową trasę.
Warto podkreślić, że Duńczyk płynął bez pianki, wyposażony był jedynie w sportowe spodenki, okulary oraz czepek. W rozmowie z naszym portalem szacował, że pokona odcinek nawet do 50 godzin. Udało mu się to znacznie wcześniej. Pierwszym człowiekiem, który przepłynął wpław tę trasę był Sebastian Karaś. Dokonał tego w 2018 roku, w 28 godzin i 30 min. My przypominamy, że nadal możecie wesprzeć zbiórkę charytatywną prowadzoną przez Henrego [zobacz]
Zobacz również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze