
Od 1 marca ponownie będzie można korzystać z rowerów miejskich. Firma Nexbike, która jest operatorem całego systemu, wstawia od poniedziałku, pojazdy do przygotowanych wcześniej stacji.
To już 6 sezon funkcjonowania programu Kołobrzeski Rower Miejski w naszym mieście. W Kołobrzegu znajduje się obecnie 12 stacji na terenie całego miasta, przy których funkcjonuje 125 rowerów. Przypomnijmy , że pierwsze 20 min. jazdy rowerem jest darmowe, a kołobrzeżanie z Kartą Mieszkańca mają kolejne 20 gratisowych minut. Później trzeba już zapłacić; za pierwszą godzinę 2 zł, a do dwóch godzin 5 zł.
Podczas przerwy zimowej, wszystkie jednoślady przeszły przegląd techniczny oraz dokonano niezbędnych napraw i wymiany elementów.
Podobnie jak w poprzednim roku, rowery będzie można wypożyczać przede wszystkim za pomocą aplikacji mobilnej.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Mam chorego syna na atopowe zapalenie skóry. Nie wiecie jaka to ciężka choroba. Syn od dawna powtarza mi że chce się zabić lub żebym go zabił. Zadzwoniłem do pcpru właśnie na Grottgera 11. Pojechałem tam by dostał wsparcie psychologa. Ja tam ch...j ale prawdę mówiąc też mam ochotę się zabić. Ta choroba i sytuacja mnie już dawno przerosła. To jest tak jakbyś codziennie kilka razy parzył się gorącą wodą. On cierpi i ja razem z nim. Nie otrzymałem żadnej pomocy ani syn. Wcześniej pracował tam p. Paprocki. Gdybym wiedział że się zwolnił to bym nie dzwonił. Ale słyszałem że z powodu chorego psa dzieci dostają tam pomoc gdy przeżywają mocno. Reasumując - dla Ukraińców jest pomocy mnóstwo, nawet takiej, która im nie potrzebna. A dla mieszkańców tego kraju taki wał. Ani porządnego leczenia ani jakiegokolwiek wsparcia psychologa. Zero wielkie. Masz kasę to se zapłać.
lubię tatusiów
Mam chorego syna na atopowe zapalenie skóry. Nie wiecie jaka to ciężka choroba. Syn od dawna powtarza mi że chce się zabić lub żebym go zabił. Zadzwoniłem do pcpru właśnie na Grottgera 11. Pojechałem tam by dostał wsparcie psychologa. Ja tam ch...j ale prawdę mówiąc też mam ochotę się zabić. Ta choroba i sytuacja mnie już dawno przerosła. To jest tak jakbyś codziennie kilka razy parzył się gorącą wodą. On cierpi i ja razem z nim. Nie otrzymałem żadnej pomocy ani syn. Wcześniej pracował tam p. Paprocki. Gdybym wiedział że się zwolnił to bym nie dzwonił. Ale słyszałem że z powodu chorego psa dzieci dostają tam pomoc gdy przeżywają mocno. Reasumując - dla Ukraińców jest pomocy mnóstwo, nawet takiej, która im nie potrzebna. A dla mieszkańców tego kraju taki wał. Ani porządnego leczenia ani jakiegokolwiek wsparcia psychologa. Zero wielkie. Masz kasę to se zapłać.
lubię tatusiów