Osiem gmin, którym miasto Kołobrzeg wypowiedziało umowę dotyczącą opieki nad bezdomnymi czworonogami, ma problem z odebraniem psów z kołobrzeskiego schroniska. Powód? Nie mają ich dokąd przewieźć - brakuje placówek, które chcą i mogą przyjąć bezdomne psiaki - mówią przedstawiciele Stowarzyszenia „Reks”.


Według informacji, które uzyskaliśmy od Cezarego Bąkowskiego ze Stowarzyszenia „Reks”, które prowadzi schronisko w Kołobrzegu, w placówce jest obecnie prawie 40 psów, które dotychczas nie zostały, a powinny zostać odebrane. Przypomnijmy; miasto zrezygnowało z kontynuowania umów z 21 gminami, które do tej pory przywoziły, właśnie tutaj, bezdomne zwierzęta.
Władze miasta zrobiły tak, bo, jak wyjaśnia prezydent Anna Mieczkowska, mniejsza liczba zwierząt zwiększy komfort i poprawi jakość życia w placówce. Dzięki ograniczeniom w przyjmowaniu psów, likwidacji miałby ulec na przykład słynny blaszak, uważany za zło konieczne przez wolontariuszy i samych dzierżawców schroniska.
Jak się okazuje, mimo że wypowiedzenia umów nastąpiły kilka miesięcy temu, odebranych zostało jedynie około 20 psów. - Problem mają na przykład Bobolice, które nie mogą znaleźć placówki dla swoich zwierząt. Dogadują się z Koszalinem, tam jednak jest potrzeba wprowadzenia odpowiednich zmian, a to wszystko trwa. Wiele schronisk nie jest gotowych na przyjęcie obcych psów – mówi Cezary Bąkowski.
Kiedy więc psy zostaną odebrane? Tego nie wiadomo.
Zapytaliśmy w kołobrzeskim magistracie jakie kroki zostaną podjęte, jeśli psiaki nie będą odbierane. - Będziemy po prostu naliczać koszty utrzymania tych zwierząt, gminy będą musiały je zapłacić, a będą to na pewno znacznie większe środki niż przy umowach, bo około 5 tys. zł miesięcznie (dotychczas tyle gminy płaciły rocznie – dop.red.) – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta. Urzędnik podkreśla, że żadne z bezdomnych zwierząt nie zostanie wystawione za bramę schroniska czy pozbawione miejsca w placówce. - Wiem, że gdzieś w przestrzeni pojawiały się takie obawy, jednak zaznaczam, zależy nam na tym, aby wszystko odbyło się jak należy, z uwzględnieniem bezpieczeństwa czworonogów – mówi M. Kujaczyński.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze