Reklama

 

 



Prawie 40 psów do odebrania wciąż w kołobrzeskim schronisku. Część gmin ma z tym problem

02/01/2023 13:25

Osiem gmin, którym miasto Kołobrzeg wypowiedziało umowę dotyczącą opieki nad bezdomnymi czworonogami, ma problem z odebraniem psów z kołobrzeskiego schroniska. Powód? Nie mają ich dokąd przewieźć - brakuje placówek, które chcą i mogą przyjąć bezdomne psiaki - mówią przedstawiciele Stowarzyszenia „Reks”.

 

Według informacji, które uzyskaliśmy od Cezarego Bąkowskiego ze Stowarzyszenia „Reks”, które prowadzi schronisko w Kołobrzegu, w placówce jest obecnie prawie 40 psów, które dotychczas nie zostały, a powinny zostać odebrane. Przypomnijmy; miasto zrezygnowało z kontynuowania umów z 21 gminami, które do tej pory przywoziły, właśnie tutaj, bezdomne zwierzęta.

Władze miasta zrobiły tak, bo, jak wyjaśnia prezydent Anna Mieczkowska, mniejsza liczba zwierząt zwiększy komfort i poprawi jakość życia w placówce. Dzięki ograniczeniom w przyjmowaniu psów, likwidacji miałby ulec na przykład słynny blaszak, uważany za zło konieczne przez wolontariuszy i samych dzierżawców schroniska.

Reklama

Jak się okazuje, mimo że wypowiedzenia umów nastąpiły kilka miesięcy temu, odebranych zostało jedynie około 20 psów. - Problem mają na przykład Bobolice, które nie mogą znaleźć placówki dla swoich zwierząt. Dogadują się z Koszalinem, tam jednak jest potrzeba wprowadzenia odpowiednich zmian, a to wszystko trwa. Wiele schronisk nie jest gotowych na przyjęcie obcych psów – mówi Cezary Bąkowski.

Kiedy więc psy zostaną odebrane? Tego nie wiadomo.

Zapytaliśmy w kołobrzeskim magistracie jakie kroki zostaną podjęte, jeśli psiaki nie będą odbierane. - Będziemy po prostu naliczać koszty utrzymania tych zwierząt, gminy będą musiały je zapłacić, a będą to na pewno znacznie większe środki niż przy umowach, bo około 5 tys. zł miesięcznie (dotychczas tyle gminy płaciły rocznie – dop.red.) – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta. Urzędnik podkreśla, że żadne z bezdomnych zwierząt nie zostanie wystawione za bramę schroniska czy pozbawione miejsca w placówce. - Wiem, że gdzieś w przestrzeni pojawiały się takie obawy, jednak zaznaczam, zależy nam na tym, aby wszystko odbyło się jak należy, z uwzględnieniem bezpieczeństwa czworonogów – mówi M. Kujaczyński.

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości